Skurcz krtani - POMOCY!
3 stycznia 2015, 20:52150
Problem kliniczny
Pierwszy raz zdarzył mi się jakieś 20 lat temu, chyba zadławiłam się własną śliną. Mieszkałam wówczas na odludziu, w domku na skraju lasu, była sama w domu, myślałam, że umrę. Pocieszałam się, że jak stracę przytomność, to mięśnie się rozluźnią i oddech mi wróci. Położyłam się, żeby nie upaść i nie zrobić sobie krzywdy. Skurcz minął dość szybko. Niedługo potem pojechałam do domu rodzinnego. Mama robiła akurat soki owocowe i przez pomyłkę zamiast kompotu napiłam się stężonego soku. Od słodkiego natychmiast złapał mnie skurcz krtani. Kiedyś złapał mnie, gdy pływał
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
