Świadomy wybór,społeczna porażka, przymusowa akceptacja, czy dowód na atomizację życia.
4 października 2013, 17:1628
Temat wytarty, ale nigdy niewyczerpany. Dobry na jesień i zimę, odświeżany przy planowaniu wakacji. Wdzięczny, kiedy nie ma tematu, chociaż niekoniecznie przy biesiadnym stole. Raczej przy lampce wina z koleżanką, albo u kosmetyczki, kiedy otwór gębowy jeszcze nie zaklejony maską. Życie w pojedynkę. Panna/kawaler. Rozwiedziona/rozwiedziony. Wdowa/wdowiec. Inne. Czy jest społeczne przyzwolenie na życie bez pary? Moim zdaniem nie. Nawet, kiedy ktoś deklaruje,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
