Konsylium24

Winnym śmierci jest lekarz, czy choroba?

12 grudnia 2012, 10:5394
W związku z modnym ostatnio trendem uznawania (również przez niektórych lekarzy) ludzi za nieśmiertelnych i obarczania lekarza i jego nieprawidłowego postępowania pełną odpowiedzialnością za śmierć ciężko chorego pacjenta pozwolę sobie poddać grupowej analizie retrospektywnej taki dość typowy przypadek - akurat całkiem przypadkiem wzięty z mojego przedostatniego dyżuru. _______________________________ Pacjent w wieku >80 lat przywieziony do SOR przez ZRM i wstępnie zakwalifikowany przez ten zespół "do Internisty". W karcie informacyjnej z O. chorób wewnętrznych z bodajże kwietnia - w rozpoznaniach jak byk "tętniak aorty brzusznej o średnicy 85mm. W zaleceniach wyraźne - "zakwalifikowany do zabiegu operacyjnego XX sierpnia. _______________________________ Powód wezwania ZRM: "zasłabnięcie", nagły ból brzucha Parametry wpisane w karcie przez ZRM: ASM 90/min, RR 110/70, przytomny, wydolny krążeniowo i oddechowo. ZRM oczywiście nie raczył przekazać dyżurnemu ani słowa o Pacjencie, poszedłem go zbadać po telefonie ratowników SOR w ciągu kilkunastu sekund - ok. 2 minut od przywiezienia do SOR. Pacjent we wstrząsie - blady, spocony, pobudzony, splątany, RR 70/40, ASM 100/min, podaje, że odczuł silny ból w nadbrzuszu promieniujący do prawej okolicy lędźwiowej, który wystąpił nagle przy spożywaniu posiłku. W chwili badania podaje złagodzenie dolegliwości bólowych. Brzuch miękki, palpacyjnie zupełnie niebolesny, bez obj. otrzewnowych, perystaltyka obecna, maca
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (94)