Refundologia stosowana - pozostanie ślad dla ludzkości ! :) /powieść w odcinkach/
14 sierpnia 2012, 07:3317
Wklejam całość tekstu, bo nie każdy loguje sie na portalu Medycyny po Dyplomie:
(powieść w odcinkach - "Wenflon z niespodzianką, odc. 95); autorka: Marta Madera)
"Po co mi sześć lat studiów
– I chciałam ci powiedzieć, że ostatni raz ci się upiekło, że następnym razem, zbawicielu ludzkości, możesz wrócić do domu i zastać zmienione zamki albo co najmniej spalone wszystkie recepty. Ognisko z nich zrobię. W wannie. – Witusia jak zimna furia przedefilowała koło swojego męża.
– Czemu w wannie? – zapytał Robert. – I cóż wami tak wstrząsnęło po dwóch latach małżeństwa i trzech wspólnej pracy?
– Dyżur na całodobówce. Sezon urlopowy, zastępujemy się wszędzie, ja wziąłem dyżur jako internista, a Wicia udawała pediatrę, ponieważ produkt oryginalny był czasowo niedostępny – relacjonował Szymon. – Wicia ma kompletnego fisia w temacie, że nie podzieli go, niestety, kontroler NFZ. I próbuje mi ograniczać chociażby wypisywanie leków na ryczałt. Koszmar. Wczoraj wieczorem przyszedł facet z zakrzepowym zapaleniem żył. No, to mówię, że tylko sprawdzę ten poziom refundacji, a na to moja żona, obdarzona słuchem jak nietoperz, wpada z drugiego gabinetu i wrzeszczy: „Ty chcesz wypisać to panu na ryczałt? O, w życiu!”. Facet oczy jak spodki.
Przeprosiłem pana na pięć minut i wyprowadziłem tę moją wariatkę za łokieć do kuchni. Moje recepty tuliła do piersi. No to ja
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
