Dzieci leczymy za darmo, ale...
8 sierpnia 2012, 07:3917
Dlaczego szpitale, przyjmując dzieci, które mają prawo do bezpłatnego leczenia, żądają dowodu ubezpieczenia rodziców?
Pani Aneta ma siedmioletnią niepełnosprawną córkę - od urodzenia ma problem ze wzrokiem. Systematycznie odwiedza okulistę. 30 lipca miała wyznaczoną wizytę w poradni Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Kielcach.
Pani Aneta się zdziwiła, bo rejestratorka chciała dowodu ubezpieczenia. - Zakwestionowała moją książeczkę zdrowia podbitą 25 czerwca. Nie pomógł także wyciąg z wypłaty za lipiec, który dostałam 28 czerwca. Dowiedziałam się, że nie ma podstaw do przyjęcia córki i wypisania recepty - opowiada pani Aneta. Podbita książeczka zdrowia j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
