Co robić gdy postrzega się perspektywę rodzicielstwa wyłącznie jako niepożądaną zmianę status quo ???
30 kwietnia 2012, 16:31119
Nigdy nie lubiłem zmian. Żadnych zmian. Nie ukończyłbym studiów medycznych gdybym miał inne nastawienie do zmian, jako takich. Motywem przewodnim w moim studiowaniu była chęć powstrzymania zmian, a ściślej mówiąc - procesów starzenia się. Oczywiście już PO STUDIACH wiem, że to nie takie proste jak się z początku wydawało - niemniej jednak śmiem zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie to moje "stanowcze NIE" dla starzenia się (jako najbardziej chyba nieuchronnej i najbardziej niekorzystnej zmiany) to wcale nie wybrałbym studiów medycznych, tylko - dajmy na to - matematykę lub informatykę.
Czas płynął, ożeniłem się, itp. Oczywiście w wieku dwudziestu kilku lat ani ja, ani żona nie myśleliśmy o posiadaniu dzieci, odkładając tę decyzję na później. A potem na jeszcze później. Gdy w 2004 roku zrezygnowaliśmy z używania prezerwatyw, podstawowym motywem do tej decyzji (z mojej perspektywy) była większa intensywność doznań. Nie przypuszczałem żeby doszło do poczęcia,
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
