Prywatne szpitale świecą pustkami
23 września 2011, 09:4236
http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=379064
Gigantyczne inwestycje w prywatne szpitale okazują się niewypałem. Na drogie zabiegi stać wąską grupę Polaków. Za mało, by biznes mógł się rozkręcać
Nawet banalne operacje kosztują w prywatnych szpitalach duże pieniądze. Za wycięcie wyrostka trzeba zapłacić ok. 3,5 tys. zł, migdałków – 2,4 tys. zł, operacja przegrody nosowej to 2,5 tys. Bardziej skomplikowane zabiegi, np. operacja stawu biodrowego, oznacza wydatek od 11 do 29 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszty pobytu w szpitalu, sięgające 550 zł za dobę, czy konsultacji – około 150 zł.
Razem wyjdzie spora suma. To cena za miłą atmosferę, komfortowe warunki i pewność, że zabieg przeprowadza specjalista wysokiej klasy. Mało kogo na to jednak stać. Spółki, które liczyły, że Polacy będą wydawać grube tysiące za poskładanie złamanej nogi, mają problemy. Przeznaczony dla
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
