Nie ma to jak córka
9 października 2010, 20:0233
Usiłuję się uczyć do egzaminu, ale kiedy moja dwuletnia pociecha jest w domu, to efektywnej nauki w ciągu doby będzie może pół godziny. Przychodzi do mnie i ciągle czegoś chce - pomóc nie może tatuś, musi mamusia, uśpić nie może tatuś, musi mamusia, bajkę włączy mamusia i na siusiu też mamusia wysadzi.
Denerwuję się
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
