Konsylium24

czwórka ludzi, cztery świece

26 grudnia 2023, 16:0569
Największa ambiwalencja tych chwil. Wiem, że nie umiałbym żyć z kimś pod jednym dachem na stałe. To zaszło za daleko. Trochę ponad doba spędzona w towarzystwie mamy i starszej córki i 10 godzin z młodszą córką. Nawyki, przyzwyczajenia, siadanie na krześle na którym tylko ja mogę siadać.... Ale też - świąteczny stół, rozmowy, schabowe od mojej mamy. Prezenty. Jakaś prawdziwość. Młodsza córka ma depresję, taką prawdziwą. Leżała w szpitalu 2 miesiące. Jeszcze niedawno, nie odbierała nawet telefonów. Myślałem już, że ją straciłem, wiem że nawet była żona z którą mieszka, też miała okres bycia całkowicie niemal ignorowaną. Jest lepiej, ale nadal sporo manipulacji, sporo niepewności. Niemniej, przyjechała na święta, choć na paręnaście godzin. Chwila o której piszę, to chwila kiedy j
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (69)