próba zrozumienia asymetrii
24 stycznia 2023, 08:4593
taka wrzutka z wyborcza.pl
"Co ważnego do odnotowania wydarzyło się w ubiegłym tygodniu w polityce, gospodarce, kulturze? W tym odcinku znajdziecie m.in. reportaż o tym, jak Ukraińcy zachęcają wrogów do złożenia broni. Uruchomili całodobową infolinię dla Rosjan, którzy chcą się poddać. Dzwoni około stu osób dziennie, głównie mężczyźni, ale też ich żony i matki."
Dla jasności.
Ja ROZUMIEM, że jakiś kraj napada na jakiś.
Ten napadający jest ble, ohyda, zły, ti ti ti gamoniu.
Ten napadnięty jest ofiarą, bohaterem, siostrą, wzorem.
Ok.
Ale to na poziomie ogólnym.
Jest umowny Siergiej z kraju napadniętego, i umowny Iwan z kraju napadającego.
Prości ludzie, bez czynnego udziału w polityce, każdy lubi wypić do zakąski, zakurzyć, pogadać.
Każdy z nich miał zerowy wpływ na decyzję o wojnie.
Z punktu widzenia Siergieja:
A) Jeśli ja zdezerteruję z wojny, będę miał sąd polowy. W uogólnionym paradygmacie wojennym, oznacza to kulę w łeb.
B) jeśli zdezerteruje mój wróg Iwan (jaki on tam wróg? 15 lat temu w Odes
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
