Dywagacje o nadziei
2 listopada 2022, 09:4613
Kilka dni temu spotkałam się z moją/dawno nie widzianą / przyjaciółką , która jest w trakcie remisji po leczeniu NHL . Leczy się od kilku lat / nawet wcześniej jakiś post popełniłam na jej temat / . Jest po autoprzeszczepie . 1 x wznowa .Skrupulatna , inteligentna ,wyważona osoba.
Aktualnie od 2 lat w remisji .Raz na kilka miesięcy przyjeżdża do por. onkologicznej .
Przestrzega terminów badań, wie o swojej chorobie wszystko .
Od 2 lat jest poszukiwany dla niej dawca szpiku /bezskutecznie/ .
Czuje się dobrze .
I tu szkopuł . Gdy przyjeżdża do poradni do lekarza prowad
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
