Stan po leczeniu cieciorką.
19 marca 2010, 19:3771
Problem kliniczny
Jakiś czas temu słyszałem o tej rewolucyjnej metodzie leczenia raka. Ale muszę przyznać, że nie zgłębiłem jej tajników i pewien byłem, że cieciorkę to się je. Do czasu, aż kilkanaście dni temu trafiła do mnie jej ofiara...
Kobieta, 70 lat, kilka lat temu leczona z powodu ca corporis uteri. Obecnie klinicznie bez cech wznowy. Kilka miesięcy temu, po namowach córki, pracownika ochrony zdrowia, trafiła na spotkanie krzewicieli metody. Duże miasto, duża hala, dużo zachwytów. Amway w pigułce. To se kupiła płytę, książkę i cieciorkę.
Terapię rozpoczęła 4 miesiące
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
