Minister Zdrowia chce zniszczyć małe szpitale
4
Ministerstwo Zdrowia chce stworzyć sieć szpitali - ale tylko dla placówek dużych. Dostępu do leczenia to nie poprawi, bo sieciowe szpitale dostaną ryczałt na tylu chorych, ilu przyjmują teraz.
Sieć taką planował za poprzednich rządów PiS minister Zbigniew Religa. Zakładał, że z 750 szpitali publicznych ok. 200 małych zmieni się w zakłady opieki długoterminowej. Obecny projekt ma jednak z tamtym niewiele wspólnego. I już wywołuje popłoch.
Tylko szpitale w sieci dostaną gwarancję kontraktu. Ale wejdą do niej tylko jednostki duże z kontraktem na izbę przyjęć lub oddział ratunkowy (od minimum dwóch lat). Poza siecią będą wszystkie małe szpitale, którym NFZ nie daje na izby przyjęć pieniędzy. I to bez względu na to, czy należą do prywatnej spółki, gminy czy zakonu. Co gorsza, do sieci nie wejdą duże publiczne szpitale monospecjalistyczne, jak znany Szpital Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich. - Ten projekt to dla nas katastrofa - mówi prof. Bogdan Koczy, jego dyrektor.
W projekcie nie pada wprost słowo "sieć", lecz PSZ, czyli system podstawowego szpitalnego zabezpieczenia. Ma on zapewnić pacjentom dostęp jednocześnie do leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego. Każdy szpital musiałby więc prowadzić tyle poradni specjalistycznych, ile ma oddziałów. Będzie z tym kłopot, bo NFZ od lat nie kontraktuje już np. por
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 4 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.