negocjacje czyli żebry o podwyżkę
24 grudnia 2009, 06:4524
czy zdarzyło wam się rozmawiać prosząc o przyjęcie do pracy z wielllkim szefem. No tak, każdy to przeżył i zachował wspomnienia ,a może czegoś się nauczył ....
Ostatnio rozmawiałem z dyrektorką o podniesieniu stawek dyżurowych " co sobie Pan wyobraża, dlaczego tak dużo? etc." " Ja się porównuję do stawek fryzjerki, ile wyciąga na godzinę" " No tak ale ona nie pracuje 16 lub 24 godziny, nie pracuje w nocy'
"No to niech pracuje....'. Jednakowoż rozmowa wyg
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
