Konsylium24

Dylemat - zmiana specjalizacji

Wybór specjalizacji

PV:

Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post. Starsi koledzy, potrzebuję porady. Moja krótka historia zawodowa wyglądała następująco- zaraz po stażu planowałem podjąć specjalizację z urologii. Specjalizacją która była alternatywą- myślałem o niej nawet już przed studiami była ortopedia- jako że jestem wysokim facetem, dobrze zbudowany sądziłem że to będzie coś dla mnie, jednakże miałem poczucie że jest daleko od całej innej medycyny oraz jest wymagająca fizycznie- bałem się co będzie za 20/30 lat uznalem że urologia będzie numerem jeden. Jako że przeprowadziłem się z żoną do mojego miasta rodzinnego w którym miejsc specjalizacyjnych w województwie z urologii było tylko 2 niestety nie udało mi się na nią dostać, wiec zdecydowałem się na pracę w POZ i rekrutacje na wiosnę. Ostatecznie nie powstało nowe miejsce na urologię, na ortopedii zmienił się szef- mogło być tylko lepiej, zatem zarekrutowałem się na ortopedię. Pracę w POZ polubiłem ze względu na stały grafik, brak zostawania po godzinach, ściśle określone zadania, no i oczywiście wolne po południa - przynajmniej od 18 :) stąd wydłużyłem swój czas pracy do maksimum i rezydenturę z ortopedii podjąłem dopiero w wakacje- bijac się z myślami czy to ostatecznie dobra droga- bo w POZie było mi zwyczjanie wygodnie. Aktualnie jestem już pół roku na specjalizacji z ortopedii, i zwyczajnie czuję się maksymalnie styrany, bolą mnie mięśnie plecy, brakuje u nas rąk do pracy. Robi się u nas głównie protezy bioder/kolan jako planówki do których jako młody asystuje, w miesiąc asystuje do około 60-70 operacji. Mam wrażenie że przez to że oddział zrobił się małym kołchozem w którym operują głównie przyjezdni specjaliści, nie ma miejsc na operacje na których mógłbym łapać "skilla" gdyż wszelkiego rodzaju urazówki są operowane kiedy blok jest wolny - bywa że w godzinach nocnych- staram się z tego korzystać na dyzurach towarzyszacych, ale nie ukrywam że cały dzien stania na hakach plus przyjmowanie planówek sprawia że moje skupienie pod koniec dnia nie jest na najwyższym poziomie. Nie ukrywam że moje ogólne zmęczenie jest na tyle duże że każdego dnia wracam naprawdę sfrustrowany. Bardzo obawiam się że sytuacja do końca mojej rezydentury będzie wyglądała podobnie. W mojej głowie pojawia się myśl o zmianie specjalizacji pomimo faktu że lubię adrenalinę w trakcie operacji to zastanawiam się nad medycynę rodzinną, z kolei perspektywy tej specjalizacji- napływ dużej ilości absolwentów, dość szybki sufit jeśli chodzi o zarobki w porównaniu z ortopedią(o ile nauczę się sprawnie operować) utrudniają mi podjęcie decyzji. Ze względu na zmiane szefa na oddziale Ortopedii bardzo trudno ocenić w którą stronę to pójdzie, może się okazać że operować będą lekarze kontraktowi a reszta będzie zasuwać z przyjęciami i prowadzeniem pacjentów, liczba operacji wzrosla od czasu nowego szefa o około 1/4 a ilość pracownikow nie zmieniła się, starsi koledzy szybciej wchodzili na swoje operacje proste zespolenia gdyż było na to miejsce w planie operacyjnym, teraz plan jest wypełniony maksymalnie., Styl pracy starszych kolegów, zmienił się ze względu na pracę w poradni i dyżury." Przepraszam jeśi tak szczegółowy opis mógł Państwu zająć za dużo wolnego czasu ale nie ukrywam - mam bardoz duży mętlik w głowie. Z góry dziękuję za wszystkie rady
no access

Access to the content of the website only for logged in doctors

LOGIN