Niemcy - Chory członek Europy...
Jak sądzicie, jak odbije się zła kondycja niemieckiej gospodarki na naszym pięknym kraju?
Otóż mam teraz sporo rozmów z kolegami, którzy robią plany dyżurowe. Autentycznie wszyscy się boją, że ich szpital zostanie zamknięty.
Przykładowo szpital, w którym jestem obecnie od miesiąca, mówi, że nie wiadomo, czy go nie zamknąć. Jest to totalnie absurdalne, bo szpital ten działa rewelacyjnie. Robi trudne operacje. Plan jest wypełniony po brzegi. Nie ma dużo komplikacji. Wszystko, co jest, działa.
A jednak przynosi milionowe straty...
Mówi się, że jest nieekonomiczny. Ale on jest na moje oko jak najbardziej superzbilansowany.
Wiec o co chodzi. No chodzi o to żeby nowa reforma spowodowała zamknięcie Klinik....
Idea jest taka, że zamknie się male szpitaliki personel pójdzie do dużych molochów. I będzie lepiej. Ale to nie prawda. Bo jak się zamknie szpital. To połowa ludzi nigdzie dalej nie pójdzie bo pójdzie na bezrobocie albo znajdzie inna praca. Mówię tu szczególnie o pielęgniarkach.
Poza tym nagle okaże się, że duże wyspacjalizowane kliniki będą musiały w większości praktycznie założyć oddział operowania wyrostków...
Nie i po trzecie sloń a sprawa Polska.
Czy jeśli Niemcom idzie w ochronie zdrowia tak źle. To czy będziemy mieli napływ lekarzy z Niemiec do Polski?
Jak widzicie przyszłość pracy w Niemczech?
Access to the content of the website only for logged in doctors