Po doświadczeniach ze Skolimowską obawiam sie o swoje życie. Zdarza mi się, że w żylakach odbytu robi mi sie twardy zakrzep- wyczuwam twardy korek wlk 1x1,5-2 cm, który siedzi w żylaku. Nie zawsze wiąże sie ze stanem zapalnym (chociaz najczęściej). Ostatnio "korek" ten siedział ok. 2 tygodni. Teraz jest bez stanu zapalnego- dług ok.2 cm, szer. 0,5 cm.
Zakrzepy robia sie w róznych miejscach, czy operacja załatwi sprawę. Jakie jest ryzyko zatoru, czy z Waszego doświadczenia zdarzaja sie zatory z zapalenia żylaków odbytu?
Same żylaki nie sa żadnym problemem, nie bola, nie krwawia, okresowo, ale dosyc rzadko (1-2 x w roku) robi sie stan zapalny, wtedy zwykle wikła sie zakrzepicą. proszę o radę