Konsylium24

Pytanie do ginekologów z Polski

Diagnostyka laboratoryjna

PV:

Witam państwo! Jestem ginikologem, prowadzę własną działaność na Białoruśi. Przejrzyłem się ofertom firm ginekologicznych z Polski w celach zapoznania się nimi i ze zdziwieniem wykryłem bardzo małą obecność w ofertach firm badań metodą PCR. Faktycznie, poza HPV nic nie ma. W związku z tym chciałbym się dowiedzieć – dlaczego tak jest? Dlaczego Państwo nie przeprowadzacie badań na chlamidię oraz ureaplasmę przy niepłodnośći? W jaki sposób diagnozujecie Państwo rzęsistkowicę spowodowaną L-formą trychamonady? W jaki sposób oceniacie Państwo liczbę gardnerella vaginalis przy waginozie bakteryjnej? Sprawa jesz w tym, że na Białorusi stosowanie metody PCR w trakcie dyagnostyki otrzymało szerokie rospowszechnięcie. Nie da się znależć praktycznie ani jednego centrum medycznego, któryby nie pobierał materiałów na zbadanie szerokiego spektrum chorób przenoszonych drogą płciową. Pacjentki przechodzą badania na 5-6 a czasami nawet do 10 infekcji! Dlaczego w Polsce metoda PCR ogranicza się do HPV oraz chlamidii, podczas gdy jest jescze cytomegalowirus, ureaplasma? Z góry przepraszam za być może trochę emocjonalne pytanie. Dziękuję!
no access

Access to the content of the website only for logged in doctors

LOGIN