Medycyna pracy - to jest ok?
Pacjent zgłosił się do mnie na czat po przedłużanie leków na nadciśnienie (Telmix 80 mg, Betaloc ZOK 50) . Zaczęłam przeglądać dokumentację - wyłącznie leczenie zdalne dłużej niż przez ostatnie dwa lata, a jednak chciałam znaleźć jakąś podstawę, żeby mu wystawić, bo nie chcę mieć samych niezadowolonych. Patrzę więc, a tu się okazuje, że był wczoraj u lekarza medycyny pracy. Pomyślałam, że na podstawie pomiaru z tej wizyty przedłużę mu na miesiąc, nakazując odbyć wizytę kontrolną, zanim leki się skończą. Czasem tak robię. Jednak okazało się, że pomiar z tej wizyty to było 220 /110. Do tego cukier we krwi włośniczkowej ponad 300. Zdziwiło mnie, że nie było żadnych działań ani zaleceń w związku z tym. Tylko opis wywiadu, badania przedmiotowego - wypełnione odpowiednie rubryki, po czym rozpoznanie Z10 i tyle. On mi tłumaczył, że niby był wtedy zdenerwowany. Ale nie powinni jednak w takiej sytuacji kazać mu posiedzieć spokojnie i potem jeszcze raz zmierzyć?
W każdym razie on twierdził, że już się dzisiaj dobrze czuję i chce leki z czata, i zrobił mi straszną awanturę, że jednak wysyłam go do lekarza dzisiaj...Ech!
Access to the content of the website only for logged in doctors