Uraz barku u chorej z nowotworem
Opiszę pokrótce sytuację.
Byłam w ramach opieki hospicyjnej na pierwszorazowej wizycie domowej u chorej lat 73, po nefrectomii z powodu raka nerki kilka lat temu i po leczeniu raka piersi w 2018 r (operacja oszczedzajaca, chemio i radioterapia).
Kilka tygodni temu w Usg stwierdzono metastatycznie przebudowaną wątrobę, odstąpiono od biopsji wobec złego stanu ogólnego, skierowana do leczenia objawowego.
Obecnie:
Chora wyniszczona, bardzo słaba, większość doby spędza w łóżku, wychodzi do toalety z pomocą męża(skala sprawności ECOG 3).
Skarży się na brak apetytu, dolegliwosci bólowe prawego podzebrza i kończyny górnej prawej, które pojawiają sie przy ruchach i dotyku
I tu właśnie pojawia się problem:
W badaniu stwierdziłam zniekształcenie obrysu stawu barkowego prawego, znaczne ograniczenie ruchomosci w tym stawie, bolesność przy ruchach, niewielka przy palpacji. Bez zaburzeń czucia, ukrwienia, bez krwiaka.
Wygląda to na zwichnięcie stawu barkowego.
Chora podaje, że przewróciła sie ok. 2-3 tygodnie temu, nie zgłaszała się do lekarza.
I mam teraz dylemat co z tą chorą zrobić:
- wysłać na SOR?- tam najszybciej można wykonać RTG i skonsultowac ortopedycznie ALE uraz nie jest świeży, chora mówi, że nie ma siły czekać tam wiele godzin
- wykonać ambulatoryjnie Rtg i konsultację ortopedyczną(wowczas pewnie prywatnie)?
I moje kluczowe pytanie-
Czy to ma sens,
czy ortopeda będzie miał dla takiej chorej jakąś propozycję, czy można nastawić bark po tak długim czasie od urazu(bez operacji)?
Nie chcę dodawać chorej cierpień związanych z diagnostyką, jeśli i tak nic za tym nie pójdzie.
Będę wdzięczna za wasze opinie.
Access to the content of the website only for logged in doctors