Stomatologia nfz
Witam,pracuję w przychodni jak stomatolog na nfz.jakiś czas temu zgłosił się do mnie pacjent z reklamacją leczenia zęba u innego stomatologa (ukruszona duża odbudowa kompozytowa)nie udzielił informacji na temat stanu swojego zdorowia,nie podpisał karty,oświadczenia itd.skierowałam pacjenta na Rtg i doszłam do wniosku,że nie chcę leczyć tego pacjenta.powiedziałam,żeby wracał z reklamacją do poprzedniego stomatologa.oddalam Rtg ( podpisał mi to w karcie)po 2 miesiącach pacjent napisał na mnie skargę do Nfz,że utrudniam korzystanie z usług nfz,skarga dotyczy konsultacji,za wszelką cenę chciałam odesłać pacjenta na leczenie prywatne i odmówiłam leczenia pozostałych zębów(to nieprawda).Odpisałam,że po analizie Rtg mając na uwadze dobro pacjenta odesłałam do lekarza,który leczył ten ząb 2 miesiące temu i że pacjent nie udzielił informacji dotyczących stanu zdrowia,więc miałam problemy itd.dzisiaj miałam bardzo nieprzyjemną rozmowę z prawnikiem przychodni,że będziemy budować linię obrony na tym,że pacjent nic nie powiedział na temat swojego zdrowia itd,prawniczka zapytała mnie,czy ma odesłać pacjenta do biegłego,żeby biegły przygotował pacjenta do sprawy sądowej.Zostawię bez komentarza warunki pracy w tej przychodni,kierownictwo itd.Zapytałam się prawniczki a jak jej zdaniem zrobić lepiej,na co dostałam odpowiedź,że skąd ona może wiedzieć.moje pytanie dotyczy,czy miał ktoś podobną skargę i na jaki ciąg dalszy mam liczyć?mamy dokumentację elektroniczną,nic nie mogę poprawić i w dokumentacji jest mało informacji z mojej strony.Tylko,że pacjent zgłosił się z reklamacją w celu odbudowy i po obejrzeniu Rtg poinformowałam ,że najlepiej wrócić do swojego lekarza ,oddałam mu Rtg (podpisał w karcie)wyleciał z gabinetu.z góry dziękuję za cenne rady i życzę miłego dnia
Access to the content of the website only for logged in doctors