Wszawica?
Problem dotyczy mojej córki.
Od ok. 2 miesięcy nie mogę się pozbyć tego cuda z jej włosów. Podejrzewam, że to wszawica. Nie mam pewności bo nigdy wcześniej nie mieliśmy takiego problemu a w necie wygląda to trochę inaczej. Nigdy nie znalazłam żywej wszy ale co jakiś czas pojawiają się takie białe drobne gnidy(?) mocno przytwierdzone do włosa. Występują w skupiskach po kilka do kilkunastu sztuk, mają wielkość do 1 mm. Są cieniutkie i nie strzelają pod palcami.
Codziennie zmieniam córce czapkę, zmieniam pościel. Używamy sprayu, który ma niby odstraszyć wszy. Co jakiś czas myję jej włosy szamponem sora forte lub sora med i traktuję te jej włosy prostownicą na 200.
Zgłaszałam problem na grupie dla rodziców i w przedszkolu u opiekunek. Przyszła higienistka, stwierdziła, że rzeczywiście u jednego dziecka znalazła wszy ale to akurat nie u mojego. Wg higienistki nasza nie miała , natomiast tego samego dnia ja ponownie znalazlam we włosach skupisko tego czegoś.
Czy to są gnidy czy ja coś sobie ubzdurałam?Jeśli tak to może znacie jakiś sposob żeby sie tego pozbyć?
Access to the content of the website only for logged in doctors