Kij w boreliozowisko

54

Kilka lat temu spotkałem pierwszego pacjenta z boreliozą. Nie ukrywam, nie wyniosłem z poprzedniej edukacji żadnych informacji o tej chorobie. Postanowiłem więc zasięgnąć opinii specjalistów. Chorego skierowałem do Por. Ch. Zakaźnych. Opinia - brak podstaw do rozpoznania boreliozy. A ja cholera, byłem taki przekonany, że to borelioza. Nie dało mi to spokoju. Zacząłem dużo czytać - cholera, z każdą przeczytaną publikacją narasta we mnie przekonanie - ten pacjent ma boreliozę. Kieruję do Por. Przyklinicznej - opinia - brak podstaw do rozpoznania boreliozy. Zwątpienie, ale też niewiara w opinię specjalisty. Czytam

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 54 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.