Sądy zwariowały

19

Trudno wyobrazić sobie dalej idący uszczerbek na zdrowiu - ocenił wczoraj poznański sąd w sprawie chłopca, u którego wycięcie migdałków zakończyło się uszkodzeniem mózgu. I przyznał rekordowe odszkodowanie.

W maju 2004 r. 4-latek przyjechał do szpitala dziecięcego im. Krysiewicza w Poznaniu na wycięcie migdałków. Był w pełni zdrowy. Podczas zabiegu doszło do niedotlenienia mózgu. Chłopiec nie mówi, nie chodzi, nie jest w stanie chwycić nic do ręki. Pewne jest, że jego stan już się nie poprawi.

Rok po operacji anestezjolog Mirosława K. została skazana za błąd lekarski i tuszowanie sprawy. Rodzice, którzy przeorganizowali s

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 19 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.