Konsylium24

W pralni 5aSec zniszczyli mi suknię ślubną

20 sierpnia 2009, 17:5823

Piszę to, żeby przestrzec wszystkich, których czasem metka na ubraniu zmusza do oddania rzeczy do "profesjonalnego" czyszczenia. Tej pralni to nie dotyczy...A było tak:
W poszukiwaniu tej jedynej i wyjątkowej sukni ślubnej przeglądałam allegro. Znalażłam, pojechałam, przymierzyłam, kupiłam. Sukienka była wyprana przez sprzedającą w pralni chemicznej. Oddałam do poprawek krawcowej i przed ślubem ponownie wyprano sukienkę w pralni. To były inne pralnie.... Nic nie odpadło, sukienka była pieknie wyprasowana. Jak to bywa na weselach- ubrudziła się. A będzie potrzebna do zdjęć je

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (23)