Nie lubię słowa UCIECZKA

50

Nie żyjemy w więzieniu.

Żyjemy w wolnym ,kraju -mury zburzone, a byli strażnicy na "zasłużonej"emeryturze.

Każdy może wyjechać, gdzie chce i wrócić kiedy chce..

Co innego 20-30 lat temu-to były "ucieczki".

Wycieczka do Jugosławii,-ścisła konspiracja, po brzegi zapakowany maluch, druga granica,oddanie paszportu obóz przesiedleńczy....

A za parę lat triumfalny powrót do kraju,nowe Audi...zdjęcia....prezenty.

Moje dzieci ,wykształcone, z biegłą znajomością 2 języków obcych,wielokrotnie przebywające w krajach anglo-i niemiecko- języcznych, po to, aby nic nie ograniczało ich życiowych wyborów,moje poparcie(dość w naszej rodzinie patriotów-ja z mężem zamykam listę),liczna grupa zagranicznych znajomych (obecnie już b. dobrze ustawionych)deklarująca pomoc.

I co dalej?

Dzieci mówią -NIE

Jeszcze do niedawna namawiałam...,a w między czasie śledziłam wypowiedzi lekarzy praktykujących za granicą.

Życie(komuna) nauczyło mnie czytać między słowami,bo " gazety kłamią."

I co mnie zastanawia?Zastanawia mnie ,DLACZEGO MŁODZI ,PRAKTYKUJĄCY ZA GRANICĄ,dobrzy merytorycznie LEKARZE(częściej udzielający profesjonalnych porad, rzadko mający problemy mer

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 50 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.