Komisja rentowa a życie
To mnie oburza, podkopuje mój autorytet, angażuje emocje. Najpierw był to dopisek do postu o ZUS i kontrolach. Ale pomyślałam, że to jednak ważne-tak ważne, że może być osobnym postem, dotyka przecież na pewno także i innych lekarzy.
Ostatnio uzdrowili mi pacjenta; leczę go lat 9 dgn sch, osiągnęłam wiele za wyjątkiem podjęcia pracy. Rozchorował się przed maturą, nigdy nie pracował. Pierwsza komisja ZUS zanegowała rozpoznanie, rozpoznała, zespół natręctw lekki. Druga odwoławcza utrzymała zespół natręctw i lekkość.
Potem było odwołanie do Sądu i pełne napięcia oczekiwanie.
Było też pytanie "to po co zażywał neuroleptyki?" Rodzina była zdziwiona "schizofrenia, czy zespół natręctw?"
Psychiatra sądowy napisał;
"nie posunął bym się tak daleko,by negować rozpoznanie psychozy i rozpoznawać zespół natręctw, co zrobił lekarz orzecznik ZUS, ale jednorazowy szpitalny epizod paranoidalny nie oznacza trwałej dożywotniej niezdolności do pracy. Bardzo szkoda, że psyc
