Komisja rentowa a życie

33
Problem kliniczny

To mnie oburza, podkopuje mój autorytet, angażuje emocje. Najpierw był to dopisek do postu o ZUS i kontrolach. Ale pomyślałam, że to jednak ważne-tak ważne, że może być osobnym postem, dotyka przecież na pewno także i innych lekarzy.

Ostatnio uzdrowili mi pacjenta; leczę go lat 9  dgn sch, osiągnęłam wiele za wyjątkiem podjęcia pracy. Rozchorował się przed maturą, nigdy nie pracował. Pierwsza komisja ZUS zanegowała rozpoznanie, rozpoznała,  zespół natręctw lekki. Druga odwoławcza utrzymała zespół natręctw i lekkość.

Potem było odwołanie do Sądu i pełne napięcia oczekiwanie.

 Było też pytanie "to po co zażywał neuroleptyki?" Rodzina była zdziwiona "schizofrenia, czy zespół natręctw?"

Psychiatra sądowy napisał;

"nie posunął bym się tak daleko,by negować rozpoznanie psychozy i rozpoznawać zespół natręctw, co zrobił lekarz orzecznik ZUS, ale jednorazowy szpitalny epizod paranoidalny nie oznacza trwałej dożywotniej niezdolności do pracy. Bardzo szkoda, że psyc

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 33 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.