co dalej?
27
Problem kliniczny
Pacjentka lat 26 skończyła właśnie licencjat. Pracuje. Przyszła do mnie trzy miesiace temu po dwoch wizytach u innego psychiatry, zmieniła lekarza ze wzgledu na kolizję godzin pracy, godzin przyjęć i dlatego(pewnie przede wszystkim, że sie nie odzywał). Od półtora roku jest windywidualnej terapii psychodynamicznej.
Objawy; płaczliwość, smutne ruminacje, żal, złość, wrogość, myśli samobójcze, samouszkodzenia zwiazane z pracą, tj oparzenia, cięcia krawędzią puszki, ciecia nożem, przypalanie nad palnikiem... niewielkie, ale częste. Izolowanie się, deklarowane trudności intelektualne( jest bystra),( zaliczyła teraz licencjat na 4). Zaburzenia jedzenia, objadanie sie wymioty. Strach przed przytyciem raczej niewielki. Raczej jest to sposób na rozładowanie napiecia i wyciszenie się. Mam takie wrażenie, jakby na bierzaco była w toksycznym raniącym zwiazku, ale deklaruje, że chłopak jest w porządku. Rodzice raniący, ale teraz już nie.
Na poczatku dałam skier na EEG, zrobiła, bz. Dałam też wizytówke pani psychoterapeutce z prośba o kontakt. Kontaktu nie było, a ja wykonałam dwa telefony bez oddźwięku i poszłam do innych
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 27 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.