Bezsilni sąsiedzi?

104
Problem kliniczny
Post Krzysztofa natchnął mnie do napisania tego. Bo historia trochę podobna a trochę nie. Rozmawiałam niedawno z dziennikarką lokalnej gazety, do której zwrócili się zdesperowani sąsiedzi pewnej pani. "Pani" jest chora psychicznie- diagnozy nie znam, jej osobiście też nie. Problem z nią jest taki: jest chora, w przeszłości hospitalizowana psychiatrycznie, także z art 29 na wniosek dorosłych dzieci. Obecnie nie leczy się. Mieszka sama, w bloku. Rozwiedziona. Dzieci dorosłe, mieszkają daleko, nie przyjeżdżają. Będąc w mieszkaniu "Pani" o różnych porach dnia i nocy dyskutuje sama ze sobą bardzo głośno, używając wulgarnych słów. Podobnie na ulicy, w kościele. W nocy w mie
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 104 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.