Tryb wnioskowy w Niepublicznym ZOZ (art.29)

72
Problem kliniczny
Proszę kolegów o sugestie jak najlepiej dla pacjentki postąpić w opisanej niżej sytuacji: Pacjentka lat ok. 40, nauczycielka wf, czynna zawodowo. Rozwiedziona, 1 nastoletni syn- syn mieszka z ojcem. Pacjentka mieszka sama. Syn czasem do niej przyjeżdża. Trafiła do mnie do PZP (Niepubliczny ZOZ) chyba w listopadzie ub. roku. Przyszła z bratową. Prosiła by bratowa była z nią w gabinecie podczas pierwszej wizyty. Ta pierwsza wizyta była bardzo długa ponieważ pacjentka miała bardzo obfite notatki na temat tego co ją spotyka od lat ze strony sąsiadów. Odczytywała mi to, dopowiadała jeszcze liczne szczegóły. Była bardzo tym ożywiona- jakby oczekiwała, że coś z tymi sąsiadami nareszcie zrobię. Były to oczywiście liczne urojenia prześladowcze, oddziaływania, odsłonięcia itp Plus - pytana - potwierdzała omamy słuchowe ("rozmowy sasiadów"). Na inne pytania odpowiadała dość zbornie, ale niechętnie i zdawkowo. Okazało się, że jest od kilku lat rozwiedziona, nie umiała podać przyczyn rozwodu oraz dlaczego syn jest z ojcem. Potwierdziła, że już bywała u psychiatrów - "ale to z powodu rozwodu". Była też na rocznym urlopie zdrowotnym dla nauczycieli - "po rozwodzie". Mieszka zupełnie sama. Syn odwiedza ją rzadko. Jedyną bliską osobą jest bratowa - brat pracuje i mieszka za granicą. Rodzice pacjentki nie żyją. Pacjent
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 72 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.