Już epidemia?
O 50% wzrosła liczba dzieci chorych na ospę. Szaleją świnka i zakażenia dróg oddechowych. "To już epidemia" – mówią lekarze.
Wystarczył jeden chory na ospę 12-latek, a w niespełna tydzień w szkole zachorowało kilkanaście osób. Szybko złapała ją i moja córka – opowiada pani Agnieszka, pielęgniarka ze Szpitala Bródnowskiego. – Zaczęło się od gorączki, następnego dnia pojawiły się krostki i choroba rozwinęła się błyskawicznie – żali się.
Specjaliści potwierdzają: jesienią lawinowo rośnie liczba zachorowań na ospę. Do stołecznych przychodni zgłasza się wielu rodziców z gorączkującymi dziećmi. – To najbardziej zaraźliwa choroba wieku dziecięcego. Można ją "złapać" zarówno przez kontakt bezpośredni, np. dotyk, jak i od kaszlącego czy kichającego kolegi – opowiada dr Paweł Grzesiowski, pediatra.
– Na Mazowszu w pierwszych trzech kwartałach 2009 r. zanotowaliśmy ok. 12 tys. zachorowań. W tym samym okresie w 2010 r. chorych było już ponad 18 tys. – wylicza Wiesław Rozbicki, rzecznik wojewódzkiego sanepidu.
O tej porze roku sporo maluchów cierpi