Różdżkarstwo,energia,karty...czy coś więcej? ;) ...
PZP.Wchodzi pacjentka.Ubrana normalnie,uśmiecha się i siada.Skądś kojarzę tę facjatę.Zaglądam do historii choroby.Fakt-Pani była u mnie 2-krotnie prawie 1,5 roku temu.Wówczas rozpoznałem już na pierwszej wizycie zaburzenia adaptacyjne mieszane lękowo-depresyjne.Jeszcze przed pierwszą wizytą u mnie była u psychologa,który przysłał ją też do mnie. Pacjentka,l.65, nigdy nie hospitalizowana psychiatrycznie,ale 35 lat temu stwierdzono u niej nerwicę wegetatywną(miała zanik czucia w rękach),którą ponoć "nabyła" dzięki mężowi-alkoholikowi, który stosował przemoc psychiczną i fizyczną i z którym w końcu się rozwiodła.Miała wówczas przepisane jakieś leki przez psychiatrę, brała je ok.5-6lat,nie pamiętam jakie,pamięta tylko,że brała Relanium.Wówczas objawy ustąpiły po rozwodzie.
WIZYTA SPRZED 1,5 ROKU :
Pacjentka zgłosiła się najpierw do psychologa z powodu alkoholizmu syna, z pytaniem o możliwości prawne...Syn pije od ok.15 lat, kiedy to rozstał się z dziewczyną.Od 2 lat picie nasiliło się(regularne ciągi).Syn jest bezkrytyczny względem uzależnienia.Z opisu psychologa wynika, że Pani nie jest gotowa złożyć wniosek do sądu o przymusowe leczenie, obawia się,że syn potraktuje to,jako działanie przeciwko niemu, boi się stracić z nim kontakt.Pacjentka ma nikłą wiedzę o uzależnieniu, nie rozumie,dlaczego syn, który nienawidzi ojca za picie-sam teraz to robi.Pacjentka prezentuje typowe objawy współuzależnienia: nadkontrolę, nadodpowiedzialność, skoncentrowanie na piciu syna.Pani skarży się na trudności ze snem; sen płytki,przerywany, niepokój,lęk,spadek łaknienia.Ma lęki,że coś złego może się wydarzyć, nic jej nie cieszy.Z chorób somatycznych choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa.Od lekarza rodzinnego bra
Ten post ma 64 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.