upierdliwa córka pacjentki- "skaczące ciśnienie"

33
Problem kliniczny
przyszła dziś do mnie pacjentka (85lat) ze swoją córką, trochę już na wejściu zdenerwowana, ale dobra, zagubiła się karta pacjentki, więc rozumiem. pacjentka powiedziała, że ciśnienie ma nieuregulowane, że raz jest 90/60, raz 180/110, ale ona mierzy sobie sama, nikt tego nie sprawdza. potem karta się znalazła, leki ma przepisywane, ale na podstawie tych karteczek, które pacjenci przynoszą, nie miałam żadnego potwierdzenia, kto te leki zlecił. i się okazało, że prywatnie były miesiąc temu i tam lekarz przepisał, a ja nie mam żadnej podkładki, a córka z pretensjami do mnie, że przecież przyszła do lekarza a nie do kowala, że mam mamie ciśnienie wyregulować...ale ani pacjentka nie w
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 33 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.