Ambiwalencja
Mam pacjenta dość trudnego diagnostycznie. 35 letni rolnik. Zaburzenia psychiczne od około 5 lat. Początkowy obraz typowy dla schizofrenii prostej/OCD lub depresji psychotycznej. Pacjentowi trudno było podjąć jakąkolwiek decyzję. W trakcie wizyty 10-15 minut upewniał się, że dobrze zrozumiał zalecenia. Nie mogłem sie go pozbyc z gabinetu. Do tego dzwonił później żeby dodatkowo upewnić się. W zupełnej izolacji społecznej od czasu zachorowania. Bezczynny w domu. Urojenia treści hipochondryczno-depresyjnej. Wnętrzności nie pracują, mózg nie działa. Nie miał myśli ani tendencji samobójczych ale obwiniał się. Bardzo cierpiący. Otrzymał olanzapinę, mitrazapinę i klorazepat. Nie uzyskano poprawy. Poprawa wystapiła po zmianie leczenia na amisulprid wenlafaksynę, mianserynę i lit. Poprawa szokująca. Pacjent uśmiechnięty, rozluźniony, syntoniczny, z wypowiedzi rodziny wynikało też, że towarzyski. Popraw
Ten post ma 18 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.