dziwny stres
8
to dla odmiany coś o mnie :-))
Przed wyjazdem ostatnim miałem podły humor - nie mówię że teraz nie mam podłego, ale jednak inaczej.
Różne sprawy mi się nawarstwiały, od razu zaznaczam że wszystko w kręgu pierdół rozdmuchiwanych do poziomu wydarzeń przez psychasteniczny neurotyczno-depresyjno-analityczny mindset subaspergera panikarza, czyli nic nowego, i de facto w ogóle nic się nie stało na żadnej płaszczyźnie, ale.....
Już tak czekałem na ten wyjazd, a tu jakoś tak kole środy (początek maja) - a środy mam wolne środek dnia i to jest genialne często- drzemię sobie a tu dzwonek do drzwi.
Dzwonek do drzwi to może być:
- pomyłka
- listonosz z poleconym no ale błagam, przecież w 99% dają awizo
- policja, KGB, Mosad, MI6.....wiem wiem, nie jestem ważny.
- urzędnik albo co takiego
Czyli ogólnie spinka.
A tu pan kominiarz na doroczny przegląd kominiarski.
No tylko że......to nie do końca tak.
Rozbudzony nie zachowałem czujności.
Bo u nas, w mojej spółdzielni, muszę powiedzieć- a mieszkam tu już 7 lat- działa proces.
Po pierwsze jest mail z informacją o tym że będzie przegląd, po drugie mamy aplikację spółdzielnianą i tam jest powiadomienie.
I zawsze było. A tu nie było.
Myślę sobie- łże-komin
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 8 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.