zły dotyk

29
Rano gotuję jajka. W mieszkaniu w Tarkwinii porządna, nowoczesna i dość przyjazna płyta indukcyjna. Ale skoro taka, to oczywiście obsługowo po nowemu. Goooovno dotykowe. Nie-na-wi-dzę. Bo jest to niesterowalne w procesie, w każdym razie dla mnie. NIGDY nie wiem i nie czuję i nie poczuję już chyba, że dotykam skutecznie. Ten sam dotyk (a jak nie ten sam, to ja już nie poczuję i nie ogarnę różnicy) raz działa, raz nie.... Wiecie, ja nie twierdzę że przyciski klasyczne, dwustabilne, wciśnij/wyciśnij, były niezawodne i były cudem. Nie były. Ale- ODPADAŁ ELEMENT NIEPEWNOŚCI INICJALNEJ. Oto jak przycisk wcisnąłeś, to wcisnąłeś. Jeśli nie działało, to znaczy że gdzieś problem- w styku, w przekaźniku, w dalszych układach. Ale wiedziałeś, że inicjalnie włączyłeś. Goooovna zwane przyciskami dotykowymi do całej tej zabawy dodają obłęd inicjalny. Dotykasz i nie działa. No, zapewne myślisz że źle dotykasz, bo przed chwilą działało, sprzęt nowy i porządny to raczej tu jest problem, n
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 29 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.