case closed
6 maja 2026, 08:1010
Kupuję to i owo na eBay.
Książkę kupiłem.
Wiem, idąc sucharem, "już mam" (co kupimy Frankowi na prezent? Może książkę? Nie, już ma), ale i tak kupiłem.
Estimated delivery było 7-16 kwietnia. No dobra.
Koło 25 kwietnia zgłosiłem brak dostawy zakupionego przedmiotu, a eBay ostatnio jakoś w niepojęcie szybki sposób to proceduje.
30 kwietnia miałem zwrot kasy na koncie....
Wczoraj, hehehe, odebrałem awizo i dziś, 6 maja, więc ponad 20 dni po KOŃCU estymowanej daty dostarczenia, odebrałem zamówioną książkę.
Za którą mam zwrócone pieniądze.
Pieniądze są śmieszne bo to takie marginalium jest za 8 funtów.
Ale uwiera mnie to.
Oczywiście, z jednej strony, mogę po prostu przejść do porządku dziennego w duchu
ALE TO ONI DZWONIĄ.
Jeśli seller ustawia parametry sprzedaży tak, że czas dostawy szacuje na 7-16 kwietnia (i tak są to prawie 3 tygodnie od zakupu, na litość, mamy XXI wiek, zakup w Anglii, litości, w czasach kolonialnych poczta szybciej szła do Afryki) to jeśli przesyłkę otrzymuję 6 maja a odebrałem ją bez zbędnej zwłoki bo awizo jest z 5 maja, to można uznać że darmowość pozyskania książki jest tutaj rekompensatą za już kompletnie wymykaj
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
