case closed
10
Kupuję to i owo na eBay.
Książkę kupiłem.
Wiem, idąc sucharem, "już mam" (co kupimy Frankowi na prezent? Może książkę? Nie, już ma), ale i tak kupiłem.
Estimated delivery było 7-16 kwietnia. No dobra.
Koło 25 kwietnia zgłosiłem brak dostawy zakupionego przedmiotu, a eBay ostatnio jakoś w niepojęcie szybki sposób to proceduje.
30 kwietnia miałem zwrot kasy na koncie....
Wczoraj, hehehe, odebrałem awizo i dziś, 6 maja, więc ponad 20 dni po KOŃCU estymowanej daty dostarczenia, odebrałem zamówioną książkę.
Za którą mam zwrócone pieniądze.
Pieniądze są śmieszne bo to takie marginalium jest za 8 funtów.
Ale uwiera mnie to.
Oczywiście, z jednej strony, mogę po prostu przejść do porządku dziennego w duchu
ALE TO ONI DZWONIĄ.
Jeśli seller ustawia parametry sprzedaży tak, że czas dostawy szacuje na 7-16 kwietnia (i tak są to prawie 3 tygodnie od zakupu, na litość, mamy XXI wiek, zakup w Anglii, litości, w czasach kolonialnych poczta szybciej szła do Afryki) to jeśli przesyłkę otrzymuję 6 maja a odebrałem ją bez zbędnej zwłoki bo awizo jest z 5 maja, to można uznać że darmowość pozyskania książki jest tutaj rekompensatą za już kompletnie wymykaj
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 10 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.