jak do tego w ogóle podejść albo ZADZWONIO?
31
Problem kliniczny
nawiązując do postulatów @creatio, co prawda sam nie będę nigdzie dzwonił (bo nie mam po co), ale może - zadzwonią, czy nawet ZADZWONIO, do mnie.
Ze SORu.
Albo nie.
Zobaczymy.
Jestem złym człowiekiem, ale widząc cierpiącą pacjentkę czekającą na rozpoczęcie dyżuru NISOL (nocny lekarz pojechał na wizytę domową), będąc punktualnie to znaczy o 7:30 gdy rozpoczynam o 8:00, zadecydowałem że no, przecież, wezmę ją wcześniej.
Chora 72-letnia, z wywiadem NT. Wczoraj schyliła się i doznała pierwszego w życiu, silnego bólu krzyżowego, bez promieniowania, ból typowy, lokalizujący się, zależny wyraźnie od ruchu.
Fizykalnie niby OK, objawy rozciągowe ujemne, siła i czucie kończyn w normie, tętna symetryczne, parametry w normie, stan ogólny dobry.
Ale wiecie co? Przy bólach krzyża ja badam brzuch i nie jest to jedynie skrzywienie gastrologa.
Brzuch wyraźnie tkliwy, ale w żadnym razie nie "chirurgiczny".
Drążę.
2 lata temu choroba wrzodowa żoładka. Hehehehe. Ale- bez kontroli.
Czyli z czym mamy do czynienia?
- z bólem krzyża i dyspepsją?
- z bólem krzyża i czynną, niekontrolowaną chorobą wrzodową?
- z przewlekłym zapaleniem trzu
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 31 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.