POZ jako onkologiczne „składowisko”? System chce się pozbyć ozdrowieńców
16
Plan jest prosty: onkolodzy leczą, a gdy robi się „nudno” i zostaje tylko follow-up, wypychają pacjenta do POZ, żeby odblokować sobie kolejki. Problem? System „zapomniał” dać lekarzom rodzinnym narzędzi.
Monitorowanie wznowy narzędziami z ubiegłego wieku (bo na TK czy USG piersi z POZ wciąż są limity lub brak uprawnień) to igranie z ogniem. Czy lekarz rodzinny ma być teraz onkologiem „z łapanki” po krótkim przeszkoleniu? Czy to nie jest po prostu szukanie winnych, gdy wznowy zaczną być wy
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Ten post ma 16 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.