Rany boskie ....

74
Uroczystość rodzinna. Bardzo skrajnie unikam ale 50-lecie małżeństwa brata mamy. Dobra. Nawet. Impreza. Knajpa przy hotelu. Na dole szatnia wskazana przez gospodarzy. Na drzwiach tabliczka "szatnia" bez żadnych disclaimerów. Dobra wieszam moje i mamy kurtki na numerze 68. Obsługi brak. Impreza się kończy. Schodzę do szatni. Nie ma mojego ani mamy...... Idę do recepcji. "Jak jest str
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 74 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.