Nadwrażliwość na dźwięki czyli jednak jestem myszą? Czy coś innego?
0
Problem kliniczny
Sąsiedzi włączyli dźwiękowy odstraszacz kun, nie wiem jakj model, gdyż temat trochę drażliwy i o modelu akurat nie rozmawialiśmy.
Chodzi o to, że ich dom jest zbudowany z pogwałceniem prawa budowlanego nie więcej niż 2m od naszego, a nasz 4m od ogrodzenia, czyli jest ciasno.
Odstraszacz więc jest plus minus 5m od nieszczelnych okien mojej sypialni i pracownio- gabinetu. Przy zamkniętych oknach słyszę to wyraźnie w środku, w domu. Wyjść na balkon i się zrelaksować-to już w ogóle nie ma mowy.
No i ja nie daję rady. W decybelach to może i nie spełnia kryteriów hałasu dopuszczalnego w dzień, ale ten dźwięk jest rytmiczny i świdruje mózg jak rodzaj tortury- coś w styly chińskiej tortury spadającej kropli.
Moja córka uważa podobnie, ale już nie mieszka, była przez chwilę i słyszała.
Mąż jest po naszej stronie w tym sporze, ale on nie słyszy w górnych re
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.