Na gorąco

53
Problem kliniczny
Od wczoraj się noszę z problemem, napisać, nie napisać. To już było. A więc będzie raz jeszcze, ćwiczenie czyni mistrza Pacjentka lat około 56. Byłam u niej na wizycie domowej w maju, następnie była u mnie dwa razy w praktyce. W trakcie wizyty domowej, pani okazała się być wrogą, wyniosłą , nieufną, kazała mi się legitymować, próbowała wybiec z domu . Podejrzliwa, napięta, wychudzona, szybko zaliczyła mnie do prześladowców w klimacie religijno politycznym. Do tego katastrofa pod Smoleńskiem...Rodzina zaszczuta i zagnębiona. W domu dziwaczny bałagan, jaki znają lekarze wizytujący pacjentów zdezorganizowanych, trudno się zorientować, gdzie co leży. Dwa dni przede mna był dr, dał lerivon i afobam . Ja dałam rispolept i zachowałam afobam. Potem były dwie wizyty w praktyce ze stopniowym podnoszeniem rispoleptu i obniżaniem afobamu. Pacjentka zgłaszała wtedy urojenia trucia i omamy wzrokowe o treści religijnej, także ludzie dawali sobie znaki. Następmie pacjentka, któ
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 53 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.