Rozstania i powroty

0
Problem kliniczny
Trochę zainspirowana postem @ grypy o mrocznej triadzie dzielę się przypadkiem tak zwanego trudnego pacjenta.Chłop chodził do mnie okazjonalnie,nie chciał żadnego planu leczenia tylko doraźne interwencje.Wreszcie tuż przed pandemią okoliczności rodzinne (imprezy) zmusiły go do łaskawszego spojrzenia na kwestie est
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.