Szaleństwa integracji społecznej.
0
Problem kliniczny
Co raz częściej spotykam się z zarzutami rodziców dzieci ze spektrum autyzmu lub ADHD, że szkoły są niedostosowane do potrzeb ich dzieci. Ich zdaniem kadra nauczycielska jest nieprzygotowana do pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami i orzeczeniami o niepełnosprawności, szkoły mają zbyt liczne klasy, na korytarzach jest za głośno, dzieci nie są tolerancyjne, nie są wyrozumiałe wobec dziwactw czy zaburzeń zachowania, a czasami nawet agresji dzieci z autyzmem. Mają pretensje, że rówieśnicy nie chcą się z nimi kolegować, nie zapraszają na urodziny, nie włączają do bawiących się grup. Zdaniem rodziców dzieci z niepełnosprawnościami w takiej szkole brakuje opieki pedagoga specjalnego, psychologa, a nawet psychiatry dziecięcego.
I ja po wysłuchaniu tych uwag tak myślę sobie, że przecież są szkoły spełniające wymagania takich dzieci, dostosowane do ich pot
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.