Zależność taboreckości od odległości…

53
Problem kliniczny
…do centrum dużego miasta. Będąc wieloletnią monogamistką POZtową, mogłam tylko domniemywać, że taka zależność istnieje. Od niedawna dopiero pracuję w drugim POZ, który jest całe 5 km bliżej stolicy. Stary mój wieloletni POZ jest w mieście powiatowym, czyli wśród pacjentów są amatorskie hodowczynie kur podwórkowych, leśnicy, osoby zatrudnione w handlu, usługach, budownictwie i wykończeniówce, dojeżdżające długie godziny do stolicy do pracy, oraz osoby mniej lub bardziej uzależnione od alkoholu. Pojedyńczy krezusi mający ubezpieczenie prywatne w firmach przeróżnych, ale u nas realizujących te swoje abonamenty w dużo bardziej przaśnych warunkach. Nikt na nikogo nie składa reklamacji, a jeśli składa, to nikt z nas o tym nie wie. Szefowa praktykuje „spuszczanie ze schodów”. Pojedyńczy uchodźcy, z których tylko część robi focha. Luksus. Mój nowy POZ jest o całe 5 km bliżej stolicy, w małym miasteczku tuż pod. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Czytam na K24 o takich pacjentkach od dawna, z lekkim niedo
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 53 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.