Odpowiedzialność pielęgniarki

32
Problem kliniczny
Przez 25 lat pracy nie miałam zgrzytów na linii lekarz-pielęgniarka. To już historia Od paru miesięcy pracuję w dwóch nieodległych od siebie miejscach-tzw matka plus filia . W placówce ,,matce,, już trzeci raz doszło do mocno niekomfortowej sytuacji z jedną i tą samą pielęgniarką(to raczej nie przypadek). Zacznę od sytuacji ostatniej. Dwudziestolatek dwa tyg temu miał na SOR szytą rękę(rana piłą,szwy śródskórne), chirurg dyżurujący na SOR w karcie wpisał-zdjęcie szwów w POZ za dwa tyg. Zwolnienia nie wypisał-stad pacjenta poznałam dwa tyg temu. Rana goiła się bezproblemowo i pacjent zgłosił się na zdjęcie szwów. I nagle się okazało, że to wielki problem, dużo gadania-w tym zdanie-że jakby co to ,,pani zdejmowała,,!! Nikt mnie oczywiście nie uprzedził o tym, że w tym poz pielęgniarki szwów
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 32 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.