Konsylium24

"Lekarze rodzinni nie istnieją" czyli czego się dowiedziałam na Warszawskiej Jesieni Pediatrycznej o sobie dziś.

13 października 2018, 16:5646
Problem kliniczny
Dawno nie pisałam na tym forum, choć czasem zaglądam, gdy zainteresuje mnie temat. Ostatnio jednak nie miałam potrzebyo nic pytać w internecie, ponieważ nie było konkretnej potrzeby. Problemy kliniczne skutecznie i satysfakcjonująco konsultowałam z przyjaznymi koleżankami internistkami oraz pediatrami w moim POZ, współpraca ze specjalistami też od dłuższego czasu też przebiega bez zgrzytów, pacjentów od jakiegoś czasu więcej mam tych "starych", z którymi się znamy i lubimy, niż tych nowych, którzy są bardziej nieprzewidywalni, a w tej ogólnej sielance nawet okazjonalni państwo "Bomisie" nie potrafią popsuć mi samozadowolenia i chęci do pracy... Dzisiaj coś jednak uległo ( ?) zmianie... Swoim zwyczajem od lat co roku samodzielnie opłacam sobie Jesień Pediatryczną. Biorę udział w warsztatach i wykładach. Spotykam swoje koleżanki - pediatrów z mojej przychodni oraz moje koleżanki- lekarki rodzinne z innych POZ i miło spędzamy czas na przerwach na kawie. Aż tu przychodzi wykład, świetny, wciągający, dobry merytoryczn
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.
Komentarze (46)