Otello, schizofrenia?- co byście zrobili?

158
Problem kliniczny

Wczoraj w gabinecie prywatnym miałam pacjentkę lat ok. 40, od 16 lat zamężna, 3 dzieci. Prowadzą wspólnie z mężem firmę - interesy idą dobrze. Mieszkają z tesciową.

Od ok. 1,5 miesiąca po przebytej grypie z wysoką goraczką mąż nagle zaczął się dziwnie zachowywać. Nieustannie domaga się od mojej "pacjentki" by przyznała sie do zdrady. Budzi ją w nocy, wyzywa od k..., potem błaga by się przyznała a on jej wybaczy. W ciągu dnia podobne historie - także przy dzieciach oraz teściowej (matka męża). Poza tym na zewnątrz pełne pozory zdrowia. Świetnie funkcjonuje w pracy, jest miły , uprzejmy, stał się nad wyraz czułym ojcem. Dla żony ma setki dowodow na liczne zdrady - nawet takie sprzed kilkunastu lat (wypomina jej wizytę u stomatologa sprzed wielu lat twierdząc, że dobrze wie co ona tam z tym doktorem robiła)

Generalnie i "pacjentka" i jej teściowa zorientowały się, że chory jest mąż. Pacj. była już u jednego psychiatry, psychologa - słyszała zawsze, że musi leczyć męża. Nawet zorganizowała dla niego specjalną wizytę u profesora psychiatrii - pojechał tam ze szwagrem, szwagier został w samochodzie - on wrócił po pół godzinie z informacją, że ma brac jakieś leki ziolowe. Żona podejrzewa, że u profesora nie był wcale, ma żal do szwagra, że "nie dopilnował"... Obecnie już mąż absolutnie nie da się namówić na wizytę u psychiatry.

Pacjentka wczoraj zgłosiła się ponieważ nie radzi sobie z tą sytuacją. Prosiła o leki dla siebie (zapisałam doraźnie Tranxene). Gadałam z nią długo - także przypuszczając, że problem ps

Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 158 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.