Pacjentka nie wyraza zgody na leczenie ,fatalne warunki sanitarne,

35
Problem kliniczny
Proszę o podpowiedź co robić. Mam Pacjentkę, która do tej pory przychodziła do POZ głownie po recepty-kontynuacja leczenia cukrzycy, nadciśnienia. Mieszkająca sama, chodząca o kulach - po przebytym polio, kontakt logiczny- często tłumaczyła, ze robi zapasy na zimowe miesiące, miała wyliczone ilości tabletek i opakowań aby zimą nie musiała wychodzić i nie "połamać się" . Dodatkowo z zaburzeniami widzenia-jaskra, cukrzyca powikłana. Stan higieniczny średni- z racji wieku, niesprawności ruchowej i zaburzeń widzenia, nietrzymania moczu-rzadko pozwalała się zbadać, ciśnienie jeśli już pozwoliła zmierzyć maks. 160/100, glikemie do 160 /zła kontrola ale nie było współpracy- ale tak jest u wielu pacjentów/. Ostatnio /w styczniu/ dostałam wezwanie do Pani na wizytę domową- wezwał MOPS. Jak się okazało złamała w listopadzie? podudzie-zajmował się nią tak sam wiekowy brat, który przed wyjazdem na operacje do szpitala powiadomił MOPS, aby siostrę karmili ect... Nikt nie zgł
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 35 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.