"Rynek" w ochronie zdrowia - rozważania aktualne Zdzisława Szramika

26
„Rynek” w ochronie zdrowia Dokonane ostatnio zmiany w układzie sił politycznych w Polsce, a szczególnie przekonująca wygrana jednej formacji, umożliwiająca samodzielne rządzenie, przyniosły powiew nadziei w ochronie zdrowia. Od czasu słynnego „białego szczytu”, kiedy to po raz pierwszy poczuliśmy się oszukani przez rząd, sytuacja pracowników ochrony zdrowia systematycznie pogarszała się. Wywalczone w czasie strajków podwyżki stopniowo zjadała inflacja, a te, które zostały rozłożone „na raty” nigdy nie zostały skonsumowane (np. Szpital Wojewódzki w Ciechanowie). Niedawni nasi sprzymierzeńcy, po przejęciu władzy, okazali się przeniewiercami i szybko wycofali się z przedwyborczych obietnic. Prawdziwa fala nieszczęść zaczęła się jednak dopiero po katastrofie smoleńskiej, która to wymusiła zmianę na stanowisku prezydenta RP. Po wyborze swojego człowieka na najwyższy w państwie urząd, jakby puściły hamulce! Właśnie wtedy sypnęło całym szeregiem ustaw- bubli prawnych, które nie są znane w żadnym innym kraju, a z którymi nie możemy poradzić sobie do dzisiaj. Trzy ustawy z lat 2011-2012, a mianowicie ustawa o działalności leczniczej, o prawach pacjenta i rzeczniku tychże praw oraz ustawa refundacyjna, do chwili obecnej odbijają się czkawką wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, a także dyrektorom szpitali. Dlatego też zmiana formacji rządzącej została przyjęta przez ogromną większość środowisk medycznych z dużą ulgą i nadzieją jednocześnie. Czy jednak może być sama w sobie gwarancją początku korzystnych zmian systemowych w ochronie zdrowia? Plusy dodatnie Wyborcza obietnica likwidacji NFZ na początek brzmi obiecująco. Biurokratyczny moloch, dzierżący finansowy monopol w całej ochronie zdrowia i trzymający tzw. świadczeniodawców w żelaznym uścisku, sprawdził się jako żandarm systemu i jego największa podpora. Nie można jednak nie pamiętać, że jego likwidację PiS zapowiadało już w 2005 roku. Zapewne jednak cudowna „użyteczność” tejże instytucji, umożliwiająca wręcz dowolne „oszczędności” kosztem pacjentów i zakładów leczniczych, spowodowała „pragmatyczne” odstąpienie od tych planów. Nie mniej obiecująco wybrzmiały pewne akcenty w expose nowo mianowanej Pani Premier, która stwierdziła, że lekarz
Treść została skrócona. Zaloguj się, aby zobaczyć pełną treść.

Ten post ma 26 komentarzy. Zaloguj się, aby je przeczytać i dołączyć do dyskusji.